1139434_orig

Predzej czy później (zapewne prędzej) dookoła nas pojawią się drukarki 3d mogące drukować całe domy. O podejmowanych w tej materii próbach pisaliśmy już wcześniej. Byłbym w stanie się złożyć, że pierwszy taki dom powstanie już w 2013 roku.

Ostatnio innowacyjne podejście w tej materii zaprezentował Spiderbot z MIT, którego ideę przedstawia poniższe krótkie wideo:

Jak widać jest to jeszcze nawet nie prototyp, a raczej „proof of concept”. Ale trzeba przyznać, że to chyba interesująca alternatywa dla wielodziesięciometrowych kratownic, jakie byłyby potrzebne w drukarkach budowlanych przy klasycznej sztywnej ramie.

Na fimie widać, że platforma robocza się nieco chwieje, co jest problematyczne przy precyzyjnym druku. Z drugiej strony analogiczne rozwiązania używane przy fimowaniu na stadionach, takie jak poniższy SkyCam, jakoś sobie z tym problemem radzą, więc zapewne whania można bardzo ograniczyć.

 
con_craft

Taki wyścig to zapewne co najmniej maraton, ale stawka jest wysoka. Interesującą prelekcję na ten temat przedstawiono na hiszpańskiej edycji TEDx. Oto film z prezentacji

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

Mnie zaciekawiło spojrzenie przez prowadzącego na sektor budowlany w kontekście przemian jakie zaszły w innych branżach: rolnictwie i przemyśle, gdzie praca ręczna została zastąpiona przez maszyny. Niby oczywiste a (jako laik budowlany) nigdy o tym w ten spoób nie pomyslałem. W tej perspektywie automatyzacja budownictwa faktycznie wydaje się być czymś naturalnym.

Interesujący jest też aspekt kosmiczny drukowanych budynków, który pojawił się na chwilę w prezentacji. Wysyłanie na Księżyc całych osiedli w kawałkach byłoby absurdalnie drogie, trudno też wyobrazić sobie przewożenie tam zastępów trójek murarskich.  Jeśli więc kiedyś w końcu zasiedlanie naszego satelity stanie się faktem, to maszyny/drukarki budujące schronienia dla mieszkańców Luny są chyba nie do unikniecia.

Jednak schodząc na Ziemię mam wrażenie jakby ta dziedzina czekała na dużego inwestora – może jeden z wielkich koncernów, który zaryzykuje i wpompuje setki milionów w rozwój tej technologii. Bo skala inwestycji koniecznej do przeniesienia drukarki z laboratorium na plac budowy oraz przekonania konserwatywnej branży budowlanej do nowego pomysłu (i załatwienia nieuchronnych spraw patentowych) jest chyba zbyt duża dla klasycznego startupu. Choć może się mylę…

Przy okazji: Może to funkcjonuje już jakiś czas, ale ja widzę to po raz pierwszy. Kiedy ogląda się ten film bezpośrednio na YouTube bez powiększania na cały ekran, można kliknąć na przycisk „Interactive translation”. Otwiera on okno z najwyraźniej automatyczną transkrypcją głosu na tekst. Automat robi śmieszne błędy przy tłumaczeniu, ale zważając na akcent prowadzącego radzi sobie zadziwiająco dobrze.

© 2011 Suffusion theme by Sayontan Sinha