Gdy liczy się wielkość… trzeba większej drukarki 3d ;-) Czasem chcemy po prostu wydrukować coś większego niż kieliszek czy brakujący klocek lego. I wtedy warto się zastanowić jak duże obiekty możemy tworzyć na drukarce 3d.

Niedawno opublikowaliśmy szczegółowe porównanie dostępnych domowych drukarek 3d. Gdy zestawić drukarki z tego porównania pod względem objętości prostopadłościanów w których muszą się zamknąć wydruki rzecz przedstawia się następująco.

Wiemy więc jakie możliwości są dostępne „z półki”. Ale co gdy chcemy zrobić coś większego?

To pytanie przyświecało na pewno twórcom My Machine, którzy zbudowali maszynę o stole wielkości 400 x 400 x 320mm. Obiekt zajmujący prawie całą przestrzeń roboczą drukowany był jednak na niej ponad 57 godzin. Ot filmik z tego druku. Dobrze, że w 1000 krotnym przyśpieszeniu…

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

 

Podobne podejście mieli konstruktorzy Le BigRep. Tutaj z kolei osiągnięto aż 1 metr sześcienny.

Nawet sobie nie wyobrażam ile musi trwać drukowanie czegoś o takiej objętości z pomocą używanej przez nich dyszy o średnicy 0,8mm. Być może właśnie czas druku był powodem, dla którego od dłuższego czasu nie ma na stronie BigRepa nowych wpisów…

Jeśli chcemy pójść dalej to trzeba wyjść poza technologię FDM (czyli topienia plastiku i układania z niego „ścieżki”). FDM jest po prostu bardzo wolna przy dużych obiektach – głowica musi wszak obrysować każdy szczegół na każdej warstwie.

Bardziej obiecująca jest tu technologia SLA (utwardzanie płynnego plastiku światłem). Pozwala ona na to, by całą warstwę (albo spory jej ułamek) „robić” przy jednym przejeździe głowicy. Co oczywiście znacznie przyśpiesza proces budowy. Aktualnie na Kickstarterze otwarty jest projekt One-to-one – drukarki mającej  i mającej drukować obiekty do niemal 1 x 1 x 1,5m. Trzymamy kciuki za to przedsięwzięcie tym bardziej, że twórca planuje zbudować ją na licencji open source.

Gdybyśmy chcieli budować jeszcze większe rzeczy to potrzebna byłaby nam już komercyjna drukarka. Jest ich wiele, ale największe na rynku produkuje niemiecka firma Voxeljet . Model VX4000 pracujący w technologii 3DP (wiązanie sypkiego materiału płynnym spoiwem a’la drukarka atramentowa) ma obszar wydruku 4 x 2 x 1 m. Tu już potrzeba sporej hali i poważnego sprzętu żeby choćby podnieść gotowy wydruk.

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

 

Palmę pierwszeństwa jeśli chodzi o wielkość wydruków dzierży jednak na razie włoska drukarka D-shape. Ma ona w założeniu być wprawką technologiczną do maszyn, które będą drukowały… całe budynki z pisaku spajanego płynną zaprawą (co daje efekt w postaci czegoś określanego sztucznym piaskowcem). Na razie D-shape  potrafi drukować w obrębie 6 x 6 x 6m. Co ciekawe materiał na stworzenie poniższego obiektu kosztował ponoć tylko 200 dolarów, a czas budowy zamknął się w 24h. Imponujące!

Ktoś powie, że wielkość to nie wszystko. Oczywiście. Liczy się również technika: dokładność i prędkość druku, a także materiał z którego drukujemy. Ponadto zazwyczaj dużą rzecz można poskładać z części. Jednak z drugiej strony przypomina mi się powiedzenie mojego znajomego: małe może i jest piękne, ale duże ma większą siłę ognia ;-) Jeśli sprawy pójdą tym torem to za kilka lat zobaczymy zapewne wielkie metalowe konstrukcje przesuwające się nad nami na nowo powstających osiedlach mieszkaniowych.

  Jedna odpowiedź do “Granice druku 3d – gdy liczy się wielkość”

  1. pięknie napisane ;-)

 Zostaw odpowiedź

(required)

(required)

Możesz użyć również HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

   
© 2011 Suffusion theme by Sayontan Sinha