Opublikowano już wyniki konkursu ogłoszonego przez portal mojreprap.pl - przypomnijmy, że chodziło o wytworzenie i sfotografowanie jak najlepszego jakościowo wydruku tego modelu:

Nagrodą był Sunbeam C (bez stepstików) – czyli najnowsza elektronika sterująca do drukarki klasy RepRap o wartości ~300zł.

Zgłoszenia konkursowe można było postować do 30.01 w tym wątku na forum -  tam też znajdziemy więcej informacji na temat zwycięskiego wydruku oraz specjalnej (!) techniki której użył zwycięzca – kolega Mojeszyk (Oskar). Poniżej zamieszczamy fotki wydruku, i szczerze gratulujemy !

DSC01920DSC01921

Uwaga – kolejna edycja już wkrótce!

 

 

Wydaje się, że ostatni tydzień wpisze się w historię rozwoju druku 3d złotymi zgłoskami.

Najpierw kilka dni temu Makerbot ogłosił swoją nową maszynę Replicator 2 z wyraźnym zamiarem odejścia od rynku hobbystów-zapaleńców i zgarnięcia lukratywnej „wczesnej większości”. Ten odważny ruch wpisujący się w zasady rozwoju firm innowacyjnych został powiązany niestety z odejściem od idei Open Source.  Wywołało to wzburzenie oraz podzieliło środowisko, tak dotychczasowych właścicieli Makerbotów, jak i ogólnie użytkowników Thingiverse.

Jednak Makerbotowi rośnie, jak się wydaje, potężny konkurent. Mowa tu o ogłoszonej wczoraj drukarce Form 1 pracującej w technologii stereolitografii (utwardzanie laserem półprzeźroczystej żywicy).

Choć sama technologia jest używana od lat w drukarkach przemysłowych, to Form 1 ma kilka atutów, które wróżą jej duży sukces:

  • cena, która najprawdopodobniej będzie wynosiła około 2500-2700 USD
  • precyzja wydruku – warstwa 0,025mm to coś, czego nie powstydziłyby się drukarki 10 czy 20 krotnie droższe
  • wygląd, nadający się do tego, aby drukarka stanęła bez problemu w eleganckim studiu designera czy architekta. Drukarka aż prosi się, żeby ją eksponować – zupełnie jakby ktoś inspirował się tym pomysłem :-)
  • koszt surowca do wydruku, który jak obiecują twórcy, ma wynosić około 129 USD / litr (czyli tylko 3-4 więcej niż typowy drut PLA/ABS)

Co do minusów, to zapewne jest nim niewielka przestrzeń robocza wynosząca tylko 12,5 x 12,5 x 17 cm. Biorąc jednak pod uwagę, że drukarki w technologii STL mają znacznie mniej ograniczeń geometrycznych, niż te pracujące w używając znanej z RepRapów technologii FDM, to dostępna przestrzeń powinna być wystarczająca do większości zastosowań. Pewnym utrudnieniem w pracy z Form 1 jest też to, że wydrukowane części wymagają pewnego postprocessingu poprzez zanurzenie w alkoholu po wydruku.

Jeśli Kickstarterowa inicjatywa zadziała (w ciągu 1 dnia zebrała 150% swojego celu!), a drukarka będzie funkcjonowała zgodnie z założeniami, to Form 1 ma szansę być pierwszą drukarką w tej klasie cenowej, przy której użytkownik będzie się mniej skupiał na procesie druku, a bardziej na tym, co ma być wydrukowane.

Myślę, że dzięki drukarkom Replicator 2 i Form 1 de facto zamknęła się luka między domowymi drukarkami za 1000-2000 USD, a profesjonalnymi za 10 000+ USD. I trzeba przyznać, że zamknęła się z klasą. Ale sądzę, że pod względem rozwoju drukarek 3d oznacza to nie tyle koniec drogi, co raczej fakt, że wjechaliśmy w końcu na autostradę.

 

Na Thingiverse pojawił się ostatnio kompletny schemat budowy nowej drukarki open source o nazwie Eventorbot.

Poza nazwą brzmiącą jak coś z Transformersów maszyna ta wyróżnia się konstrukcją opartą o pojedynczą masywną metalową ramę w kształcie litery C. Ma to w założeniu powodować, że wszelkie drgania będą oddziaływać na całą maszynę jako taką (wszystkie osie na raz) nie wpływając bezpośrednio na wydruk. Trzeba przyznać, że to interesująca idea.

Cała elektronika i okablowanie są ukryte w ramie, a drut dostarczany jest rurką Bowdena, co powoduje, że po pomalowaniu Eventorbot nabiera naprawdę profesjonalnego wyglądu. Niewielkie pole wydruku maszyny obejmujące 150mm ^ 3 kompensowane jest niską ceną, którą twórca ocenia na 300-500 USD jeśli składać drukarę własnym sumptem.

Więcej informacji na temat tej drukarki wraz z listą części i tutorialami można znaleźć na stronie wiki projektu.

 

Jeśli lubicie majsterkować z elektroniką albo po prostu czasem potrzebujecie przenośnego źródła prądu, zapewne nie raz zdarzyło się wam głowić nad tym jak w domowych warunkach połączyć w trwały i odporny na wstrząsy sposób kilka baterii. Na portalu Thingiverse uzytkownik obijuan dodał niedawno sprytnie skonstruowany obiekt, który po wydrukowaniu załatwia tą kwestię – przynajmniej w odniesieniu do walcowatych baterii popularnych typów AAA, AA, R14 (C) i R20 (D). Takie okrągłe baterie są w praktyce chyba najtrudniejsze do „opanowania” za pomocą taśmy klejącej czy innych tego typu wynalazków. Jak zabrać się do drukowania?

Czytaj dalej »

© 2011 Suffusion theme by Sayontan Sinha